sobota, 14 października 2017

Nasze jedzenie to nasz humor


Przypomnij sobie ile razy tak było, że po kilku dniach śmieciowego żarcia wreszcie dotarło do Ciebie, że warto wrócić do swojej michy lub zwyczajnie zmienić nawyki żywieniowe na lepsze.
Nie wiem jak u was to wyglądało ale ja po tygodniu spędzonym w Hiszpanii, zacząłem odczuwać pewien dyskomfort spowodowany odizolowaniem się od moich "fit posiłków". Powrót do "mojego" jedzenia przywrócił mi dawną radość z życia.

Biologia zaprogramowała nasz organizm w taki sposób, że w sytuacji, w której odchodzimy od swoich przyzwyczajeń nasz mózg podświadomie stara się na postawić na dawnym torze, ponieważ to jest dla niego naturalne. Człowiek jako stworzenie, które od tysiącleci musiało starać się o pożywienie jako myśliwy lub zbieracz, pierwotnie przyzwyczajony jest do tego, że aby przeżyć i utrzymać swój organizm w dobrej formie potrzebna jest mu zoptymalizowana ilość jedzenia.

Ktoś kto nie jest bezpośrednio związany z prowadzeniem zdrowego trybu życia niekoniecznie musi zadawać sobie sprawę z tego jaka to jest ta "zoptymalizowana ilość jedzenia". Tak naprawdę zasada jest bardzo prosta. Nasz organizm, już pierwotnie ukierunkowany potrzebuje, po prostu jak największej ilości kalorii ( nie wspominając o witaminach i innych wartościach odżywczych ) w relatywnie nie dużej i łatwej do przeżucia porcji.

Człowiek najedzony, to człowiek zadowolony.

Nikt nie lubi, być głodny, a w dzisiejszych czasach nie trudno o kalorie. Wystarczy parę złotych, by zafundować sobie sporą dawkę energii kupując tzw. "śmieciowe jedzenie" oraz porcje dobrego humoru. Niestety taki sposób jest dla nas nie zdrowy, nie oszczędza naszej sylwetki, efekt "szczęścia z jedzenia" nie jest długi, a w dodatku ma właściwości uzależniające. Nasz organizm odżywiany takim sposobem przyzwyczaja się do wysokiej podaży tłuszczów, cukru, soli oraz węgli, zatem jeżeli przeszło Ci przez myśl, aby ograniczyć Fast Food - zrób to. Myślę, że na tym skorzystasz.

Skoro mowa o humorze, to musisz wiedzieć, że to również on ma związek z naszymi kulinarnymi decyzjami, gdyż jedzenie wpływa na nasz nastrój, a co za tym idzie nastrój wpływa na podejmowane wybory żywieniowe.

Warto również zaznaczyć, że odżywianie wiąże się z naszą pamięcią, czasem łącząc smak potrawy z jakimś wydarzeniem, sytuacją w naszym życiu.

Podsumowując. Odżywianie się to nie tylko procesy trawienne. Głód to stymulacja hormonów,  wędrówki pamięciowe, lekarstwo na przetrwanie oraz sposób na zły humor. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP