wtorek, 20 października 2015

3+1= lose weight

Jeżeli jesteś już na tyle zaawansowany w świecie potu, bólu, zaciskania zębów, a w szczególności w świecie dobrego samopoczucia, spełniania się i na prawdę dobrej zabawy, to na pewno treść pierwszego zdania nie jest Ci obca. 
 
Jak wiadomo, dieta to podstawa, by spodziewać się jakichkolwiek efektów naszych morderczych treningów. Najlepszym dowodem na to jest nasza "oponka".
Trzeba zapamiętać sobie jedną dość istotną sprawę - mięśnie brzucha ma każdy, nie zależnie od wieku czy tężyzny fizycznej.
Nasza "kratka" chowa się pod warstwą tłuszczu, ale zapewniam was, że ona tam jest!

Setki, czy tysiące "brzuszków" wykonanych na treningu, okażą się na nic jeżeli w parze z tym nie będzie odpowiedniego żywienia. Ja też musiałem sobie to w końcu uświadomić, że katując brzuch ćwiczeniami, nie powodowałem uwydatnienia mojej "kratki", a tylko wzmacniałem mięśnie. 

A skoro mowa o żywieniu to na pewno spotkaliście się z sytuacją, kiedy przerywaliście dietę z powodu braku możliwości jej kontynuowania ... (czy tam innych wymówek...)
Większość z nas na małe potknięcie, czy kilka kroków wstecz reaguje fochem na dietę i racjonalne żywienie.
TO BŁĄD! Według badań, im więcej tolerancji masz dla siebie podczas porzucania złych nawyków, tym lepiej dla Ciebie i Twoich efektów. Zapamiętuj swoje błędy i traktuj je jak lekcję. Wyciągnij z nich wnioski, a będziesz silniejszy.
 
Aby tego dopilnować, załóż notatnik, dzienniczek, czy aplikacje w której znajdą się Twoje dietetyczne wpadki. Zapisuj co i kiedy jesz, co robiłeś tuż przed posiłkiem, a na koniec tygodnia, przejrzyj swoje notatki i zobaczysz gdzie robisz błędy i czego się wystrzegać.

Zachęcam do komentowania i obserwacji ! Dziękuje 

5 komentarzy:

  1. Ok, zaczynam zapisywać wszystkie grzeszki, bo póki co więcej grzeszków niż wykonanych brzuszków na moim koncie. Codziennie wchodzę na wagę mając nadzieję, że zbędne kilogramy wyparowały w nocy.
    www.nieobliczalna.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. najgorsze co można zrobić to zrezygnować, bo raz nie wyszło czy bo znowu nie wyszło. jeden błąd sam w sobie nie zaprzepaści tygodni starań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie najbardziej motywuje mały terminarz powieszony nad biurkiem. Jeśli dzień uważam za dobry i wiem, że dałam z siebie wszystko, koloruję okienko z dniem na różowo, jeśli nie, przekreślam ten dzień. W tym miesiącu tylko/aż 2 dni skreślone :) Jak dla mnie najgorszą, rzeczą jest to jak ktoś ulega pokusie i uznaje, że skoro zjadł coś czego nie powinien to dzień jest stracony i nie ma sensu tego dnia się pilnować.
    A co do ćwiczenia mięśni brzucha, jak dla mnie to przyjemność, a zakwasy to najpiękniejszy ból na świecie! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O To też bardzo fajna metoda. Tak trzymaj a wszystko bedzie szło w dobrym kierunku ! Piąteczka !
      Twoj P.S bardzo mnie rozbawił haha dziekuje :D

      Usuń

TOP