poniedziałek, 13 lipca 2015

WItam ! :D

Witajcie moi drodzy. Wraz z początkiem dzisiejszego dnia, po krótkim namyśle, doszedłem do wniosku, że to właśnie dziś zacznę prowadzić mojego bloga.
 Uznałem, że możliwość prowadzenia bloga pozwoli spełniać mi, nie tylko wizje kreowane w mojej głowie podczas oglądania różnych vlogów typu "Alissvlogchannel" - tak , polubiłem jej vlog, oglądając jej filmiki razem z moją Anią, czy też filmików "Abstrachuje" oraz kanału prowadzonego przez Człowieka Wargę, czyli "Z dupy".


Why      :D

Moim głównym powodem dla którego chcę zacząć blogować jest pragnienie zmiany stylu życia jaki prowadziłem do tej pory. Styl mojego życia jeszcze do niedawna było delikatnie mówiąc chaotyczny. Dosłownie, nie potrafiłem odnaleść się we własnym życiu. Doskonale odczuła to moja rodzina a zwłaszcza moja mama, która jest dla mnie ogromną podporą. Zawsze mnie wspiera, stara się pomagać i doradzać w trudniejszych sytuacjach. Nie będę ukrywał, że od czasu do czasu spotykam się z krytyką skierowaną w moją stroną, lecz jest to krytyka jak najbardziej konstruktywna.
Cóż ... Jeżeli chodzi o ojca, to jest on człowiekiem mądrym i doświadczonym przez życie. Prowadzi kilka własnych biznesów, prowadzi własną działalność i możecie mi wierzyć - ma do tego talent :).
Jeżeli chodzi o moich braci to nie odegrali oni dużej roli jeżeli chodzi o moje "chaotyczne" niegdyś życie. Chociaż może mi się tylko tak wydawać ... ;)
Wróćmy jednak do mojej mamy, która widziała , ze nie radze sobie z pewnymi sprawami, m.in. w szkole , czy potem w pracy. Wiele razy chciała ze mną rozmawiać o problemach jednak ja byłem dość zamknięty w sobie jeżeli chodzi o problemy - męska duma , która nie pozwalała mi przyznać się do tego , ze ma się z czymś problem :D 

    Zatem na czym polegał mój problem chaotycznego stylu życia ... 
Najogólniej mówiąc, objawiało się to tym , ze obowiązki szkolne, którymi dostawałem boleśnie w twarz, zwykle kładły mnie na łopatki. Zawsze starałem się być w miarę przygotowany na lekcje, chociaż na tyle , żeby nie złapać jakiejś pały. Chociaż moje przygotowania były czasochłonne, być przygotowanym do szkoły po prostu mi nie wychodziło. Zawsze były duże braki w wiedzy, której wymagali ode mnie  nauczyciele (przyznam sie , że pewne przedmioty przymykałem oczy, ale uspraweidliwiałem się tym, że każdy w swoim życiu, na jakiś przedmiot przymyka oko). Matematyka i język Polski to były moje zmory. Nie będę wdawał się teraz w szczegóły. Wspomnę o tym kiedyś :D 
Pomimo ciężkiej (jak dla mnie) pracy, którą wkładałem, żeby być w miarę przygotowanym na lekcje najczęściej kończyło się jednak tym, że miałem jednak kiepskie wyniki.
Być może to od szkoły zaczął się problem mojego nie ogarniętego życia

     Przesuwając się do czasu, kiedy już zacząłem prace.
Praca była obecna  w moim życiu właściwie od zawsze ... Pamiętam jak , już pierwszej gimnazjum mój tata kazał mi pracować u siebie weekendami i wykonywać najprostsze prace fizyczne, bym nauczył sie trzmać łopate , używać śrubokręta oraz widzieć do czego służą kombinerki. I tak sobie pracowałem wykonując różne prace, również te bardziej skąplikowane ...
Gdy skończyłem szkołę  średnią zacząłem na poważnie pracować w firmie ojca ucząc się, by w przyszłości być zaradnym przedsiębiorcą lub chociaż dobrze wypełniać obowiązki pracownika w jakiejś firmie.
Praca u taty była dość trudna i pochłaniała większość mojego czasu. Zabrakło mi czasu dla przyjaciół, a byłem też już w związku. No nic ... praca jest ważna, więc trzeba starać się wykonywać ją jak najlepiej. 
Moja praca zabierała na tyle mojego wolnego czasu, ze nie mogłem sobie zaplanować jak bym chciał spędzić czas wieczorem. To sprawiało, że byłem nerwowy ponieważ nie mogłem robić rzeczy które faktycznie lubię, a je zaniedbuje .... gra na gitarze, trenowanie  na siłowni czy samo życie towarzyskie było w kiepskim stanie. 

Nie będę już się tak rozpisywał, bo mogę tak godzinami.
Te wyżej wymienione dwa aspekty miały wpływ na to , ze byłem nie zadowolony z trybu życia , który prowadziłem. 
Jest jeszcze jeden powód , który sprawiał ,że wewnętrznie skarżyłem sie na moje życie , a mianowicie dotyczyły one mnie samego. Opowiem o tym w kolejnym poście.

Mam nadzieję ,że nie zanudziłem was i zachęcam do obserwacji mojego bloga, którego będę rozwijał ! :D 


Pozdro






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP